Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M APIASECKI ROWERY

Bardzo udany sezon Kosza

› Sport i rekreacja 7 dni temu    26.03.2020
Piotr Hain
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A
Drużyna Kosza przed ostatnim meczem z AZS-em Basket NysaDrużyna Kosza przed ostatnim meczem z AZS-em Basket Nysa fot. P. Hain

Epidemia koronawirusa wygrała ze sportem. Wszystkie rozgrywki seniorskie, organizowane przez Polski Związek Koszykówki, zostały z dniem 19. marca zakończone. Utrzymana została kolejność w tabelach na dzień 12. marca. Pleszewski Kosz, choć rozegrał mniej spotkań od większości rywali, zajął w rozgrywkach grupy D II ligi szóste miejsce.

Zaległy mecz z BC Swiss Krono Żary nie dojdzie już do skutku, podobnie, jak ostatnia kolejka rundy zasadniczej i faza play-off. Szósta lokata to lepszy rezultat niż przed rokiem, kiedy to nasz zespół wygrał dziewięć z 24. spotkań i uplasował się na dziesiątym miejscu. Tym razem było 13 zwycięstw w 22. grach. Mogło być ich więcej, bo przecież dwa pojedynki nie odbyły się. Nigdy się też nie dowiemy, jak powiodłoby się ekipie trenera Alana Urbaniaka w fazie play-off. – Przede wszystkim nasuwa mi się taka delikatna sportowa złość. Gdzieś w głębi serca sądziłem, że w play-offach będziemy mogli nieźle namieszać, bo ta forma była coraz wyższa. Mamy w zespole kilku doświadczonych zawodników, którzy mają za sobą nie pierwsze play-offy. Myślę, że mogliśmy zrobić naprawdę niezłe zamieszanie i zastanawiać się na końcu, co zrobić. Sportowa złość zostaje nie tylko we mnie, ale i w całym zespole. Sprawa wyższa, nie mamy na to wpływu – uznał Alan Urbaniak, który ze swojego debiutanckiego sezonu w roli trenera może być bardzo usatysfakcjonowany. – Jestem szalenie zadowolony z tego sezonu. Moim głównym zadaniem było, by każdy z zawodników wykrzesał z siebie jak najwięcej. Starałem się, by koszykarze mieli luz psychiczny, by mogli pokazać to, na co naprawdę ich stać. I jestem dumny z całego zespołu, zespołu walecznych serc. Koszykarze w każdym meczu zostawiali serce i na każdym treningu realizowali 100 procent założeń. Jeżeli tak ma wyglądać praca trenera, to do końca swoich dni mogę takie coś robić – ocenił szkoleniowiec Kosza. Wszyscy w klubie wierzą, że epidemia koronawirusa minie bezpowrotnie i już myślą o nowych rozgrywkach. – Moim celem jest, by ten zespół utrzymać do przyszłego sezonu, byśmy nadal w tym samym składzie grali. Oczywiście, o ile byłyby możliwości finansowe, to wzmocnić drużynę jednym nazwiskiem czy dwoma. Skoro tak dobrze szło w tym sezonie, to dlaczego nie spróbować tego w przyszłym, prawda? Myślę, że tacy zawodnicy, jak Patryk Marek czy Mikołaj Serbakowski, z każdym kolejnym sezonem będą grać lepiej – dodał Alan Urbaniak. Kosz w całym sezonie nie zdołał pokonać jedynie najlepszego w grupie Exact Systems Śląska II Wrocław oraz BC Swiss Krono, ale z rywalami z Żar zagrał tylko raz.

I jeszcze garść indywidualnych danych statystycznych. Najlepszym średnim rankingiem evaluation (suma punktów, zbiórek, asyst, przechwytów, bloków minus ilość niecelnych rzutów i strat) poszczycić się może Mikołaj Spała – (22,1). Zawodnik z Ostrowa Wielkopolskiego miał ponadto najwięcej bloków (11) i zbiórek (160). Do niego należy też rekord największej ilości punktów w meczu (34 w pojedynku z Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie). Marcin Pławucki uzyskał z kolei najwyższy łączny eval (375), zdobył też najwięcej punktów (395), odnotował najwięcej asyst (102) i przechwytów (39). Rozgrywający pleszewskiej drużyny wykonał ponadto najwięcej celnych rzutów z dystansu (55) ze średnią na poziomie 41%. Do klubowej historii przejdzie zapewne jego rzut zza linii 6,75m w meczu z AZS-em Basket Nysa, który dał naszemu zespołowi dogrywkę, ostatecznie zwycięską. Grzegorz Małecki dołączył do pleszewskiej drużyny w połowie zasadniczej części sezonu i miał niekwestionowany wpływ na jej oblicze. Do niego należy najlepsza średnia punktowa w całym sezonie (19,9), najwięcej celnych „trójek” w meczu (6 w pojedynku z Ogniwem Piratesport Szczecin) i najwięcej celnych rzutów za dwa (11 w starciu z KKS-em Tarnowskie Góry). Świat basketu kocha statystyki. Dodajmy zatem, że zawodnicy Kosza jedenastokrotnie uzyskiwali „double-double” (dwucyfrową ilość punktów i zbiórek). Mikołajowi Spale ta sztuka powiodła się sześciokrotnie, Przemysławowi Galewskiemu - czterokrotnie, a raz Patrykowi Markowi.

Decyzją Wydziału Rozgrywek Departamentu Sportu PZKosz. z dnia 25 marca żadna z drugoligowych drużyn nie wywalczyła awansu do I ligi. Goryczy spadku doznały natomiast ostatnie zespoły w tabelach, w grupie D – Röben Gimbasket Wrocław.

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!