Antyspam
R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Siostra Eliza: „Nie wiem już jak krzyczeć i wołać”

› Aktualności 3 miesiące temu    15.05.2018
Redakcja
komentarzy 1 ocen 6 / 100%
A A A

- Nie traktujmy problemu osób niepełnosprawnych politycznie. Tu chodzi o życie - mówi siostra Eliza Małgorzata Myk, dominikanka z Domu dla Chłopców w Broniszewicach. W poruszającej rozmowie z "Życiem Pleszewa" opowiada m.in. o proteście rodziców dzieci niepełnosprawnych i umieraniu dzieci „niedoskonałych”.

 

Ostatnio dużo zaczyna mówić się o niepełnosprawnych, ich rodzinach, problemach…

R E K L A M A

Na szczęście coraz więcej!

Tak, tylko zdaje się, że czasami głośniejsi są w tej sprawie politycy niż praktycy. Śledzi siostra te wypowiedzi - właśnie jako praktyk?

Niewiele mam na to czasu. Najgorsze jednak - i co mnie najbardziej boli - jest to, że w tej sprawie są jakiekolwiek podziały. W Polsce - która mieni się w końcu katolicką i „prolajfowską” - osoby niepełnosprawne i opieka nad nimi - to powinna być nienaruszalna świętość. Rodzice dzieci niepełnosprawnych potrzebują ogromnego wsparcia. Sama nie wiem już jak krzyczeć i wołać, bo dysproporcje dochodowe są potężne, a w Polsce opiekunowie wciąż muszą ponosić trud żebractwa.

Wszystko rozbija się o politykę…

Wplątywanie polityki jest w tej sprawie koszmarne. Sama jestem apolityczna, gardzę polityką. Równie dobrze było za rządów PO jak i PiS, jak i równie źle było za rządów PO i PiS. Choć na plus obecnych rządzących można oddać, że po raz pierwszy dostajemy od państwa pełną kwotę utrzymania na dzieci w naszym domu. Wcześniej - do 2017 roku tego nie było. Nie traktujmy jednak problemu niepełnosprawnych politycznie. Tu chodzi o życie. Już Matka Teresa mawiała, że nie można dopuścić do sytuacji, by kiedykolwiek zabrakło środków dla najsłabszych. A system, który ich pomija nie ostoi się nigdy. Z drugiej strony cieszy fakt, że dzięki tej sytuacji coraz więcej ludzi chce się dowiadywać o problemach osób niepełnosprawnych, że ludzie zaczęli reagować. Nie możemy bowiem nigdy patrzeć na nich przez pryzmat - nazwijmy to - nieproduktywności. To, że osoby niepełnosprawne nic nie wyprodukują, nie znaczy, że są niepotrzebne. Uzupełniają nasz świat w wartości o których zapominamy w codziennym pędzie życia - oni mają czas by kochać, czekać, uśmiechać się. Są potrzebni, żeby współczesny człowiek nie zwariował.

CAŁY WYWIAD PRZECZYTASZ W AKTUALNYM PAPIEROWYM WYDANIU "ŻYCIA PLESZEWA"

R E K L A M A
+ 6 głosów: 6 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (3)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Niepelnosprawna
3 miesiące temu ocena: 100%  3
To jest największą miłością kochac Niepelnosprawnych których cczęsto się mo się nimi pogardza i nie rozumie.A brak wsparcia i odrzucenie najbardziej boli duzo mocniej niz Niepelnosprawnosc.Bo niepelnosprawni czują to odrzucenie bo są bardzo wrażliwi .Kochają i pragną byc kochani..Wielki szacunek do siostr zakonnych i wszyskich osób które opiekują się Niepelnosprawnymi i chorymi To jest właśnie MIŁOŚC BEZWARUNKOWA
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ mama
3 miesiące temu ocena: 90%  2
Brawa dla Sióstr. "SZCZESC BOŻE " ps. dziwne, ze nad informacjami o bzdurach jakie prezentuje ZP bywa czasem mnóstwo komentarzy, a a nad tematem szczegolnym jak pomoc dla niepelnosprawnych brak dyskucji.Smutne to.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ jarock
3 miesiące temu ocena: 100%  1
Wielki szacunek dla Sióstr Zakonnych. Jesteście potrzebne !!!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
R E K L A M A