Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M APIASECKI ROWERY
R E K L A M AMICHALSKI RURY

Pleszew. - Zatrzymanie się auta w rejonie biblioteki graniczy z cudem! - mówią ludzie

› Aktualności 4 miesiące temu    25.01.2020
Redakcja
komentarzy 11 ocen 0 / 0%
A A A

Pleszew. - Chodzę tam często. Kierowcy perfidnie przejeżdżają, patrząc mi w oczy, gdy stoję z dwójką dzieci, w tym z jednym w wózku. Nieważne jaka pogoda, znieczulica totalna - komentuje wprost pani Daria z Pleszewa. – Nie jest w swej opinii odosobniona. - Zatrzymanie się auta w rejonie biblioteki graniczy z cudem - dodaje kolejna mieszkanka. O co chodzi? O wytarte niemal doszczętnie pasy przy pleszewskiej książnicy. - Tu może kiedyś dojść do tragedii! - alarmują mieszkańcy.

 

Brak przejścia dla pieszych w rejonie pleszewskiej biblioteki - przez wytartą niemal doszczętnie farbę – denerwuje naszych czytelników.

- Niby pasy są, ale tak naprawdę ich nie ma - mówi wprost mieszkaniec miasta. I opisuje.

- Byłem już świadkiem groźnych sytuacji. Pasy są „wytarte” całkowicie, a kierowcy nie pamiętają, albo nie chcą pamiętać - że w tym miejscu piesi mogą przejść na drugą stronę. Ile razy słyszałem jak trąbią na ludzi! - dodaje nasz czytelnik.

I prosi o interwencję.

Oburzenia nie kryją inni mieszkańcy Pleszewa. Gdy poprosiliśmy ich o opinię na naszym profilu na Facebooku (facebook.com/zpleszewa) - otrzymaliśmy wiele komentarzy. Ludzie wprost opisują - że to niebezpieczny rejon.

- Często chodzimy na spacerki tą drogą i wiele razy chcieliśmy przejść w tym miejscu, ale nie ma szans. Nikt się nie zatrzymuje ani nawet nie spojrzy. I nawet znaczenia nie ma, że idziesz z dzieckiem - komentuje m.in. Mariola.

Jak dodaje, zmusza to ją do tego, by chodzić dookoła (kolejne pasy są albo w okolicach marketu przy Ogrodowej albo na skrzyżowaniu z ul. Sienkiewicza – przyp. red).

- Chodzimy dość często i nikt nigdy się nie zatrzymał, aby przepuścić pieszego - komentuje również Sylwia.

- Chodzę tam z dziećmi do biblioteki. Zatrzymanie się auta graniczy z cudem. I nie ma się co dziwić. Niby przejście, ale jakby pasów brak... - dodaje ponadto Joanna.

Jak podkreślają mieszkańcy, mimo wytarcia pasów, jest tam znak pionowy - informujący o przejściu dla pieszych. Niestety, praktyka pokazuje, że nie jest tak „widoczny” dla kierowców.

- Kierowcy perfidnie przejeżdżają patrząc mi w oczy, gdy stoję z dwójką dzieci, w tym z jednym w wózku. Nieważne jaka pogoda, znieczulica totalna. Ale znak pionowy jest! - komentuje na naszym profilu na FB Daria.

- Ja się zatrzymuję, gdy widzę tam pieszych, ale patrzę nie tylko na znaki poziome, ale też pionowe. A pionowe jeszcze stoją - dodaje z kolei Dominika.

Ludzie apelują jednak wprost: - Niech namalują pasy, zanim wydarzy się tragedia!

CO NA TO WŁADZE MIASTA? PRZECZYTASZ O TYM W NAJBLIŻSZYM PAPIEROWYM WYDANIU "ŻYCIA PLESZEWA"

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (11)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Marek
3 miesiące temu ocena: 100%  11
Tam jest na prawdę niebezpiecznie. Tyko czekać aż dojdzie do tragedii.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Piotr
3 miesiące temu ocena: 100%  10
Dzisiaj tam jechalem i prawie najechalem gościa. To on mi pokazał że w tym miejscu jest przejście. Pasów nie widać, znaku nie widać a poza tym robienie przejscia zaraz za zakrętem? Projekt zza biurka zero rozeznania w terenie.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ karo
4 miesiące temu ocena: 100%  9
Tam była namalowana zebra a także pasy ruchu ale wiadomo było,że przy takim ruchu i na tej kostce to się długo nie utrzyma i tak też się stało.Jedyne wyjście to rzeczywiście tylko mulda mogła by się sprawdzić chociaż osobiście jestem przeciwnikiem muld ale w tym miejscu to jedyne wyjście.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ gregor
3 miesiące temu ocena: 67%  8
Jedyne wyjście to zlikwidowanie tego durnego przejścia i zagospodarowanie na nie miejsce, które będzie się do tego nadawało. Po pierwszych przygniecionych do muru przechodniach pewnego mroźnego dnia może do kogoś to dotrze. Tam nigdy nie było chodnika.
~ olo
4 miesiące temu ocena: 100%  7
Jadąc samochodem od Ogrodowej nie widać tego znaku "przejście dla pieszych"...
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Stiw
4 miesiące temu ocena: 67%  6
Kilka milionów złotych przeznaczone przez miasto na przebudowę budynków pokolejowych a brakło kilkaset zł na farbę , Ptaszek wstyd , a pieszych proszę kierować skargi do umig
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ jan
4 miesiące temu ocena: 83%  5
tak to jest jak się malowało na wodę - podczas deszczu - amatorka i prowizorka
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ gregor
3 miesiące temu ocena: 100%  4
To nie jest problem wody, ale podłoża. Kamień jest zbyt gładki a "zmatowić" się go nie da. Pomaluj sobie gładki kamień z ogródka a potem potrzyj kilkunastokrotnie papierem ściernym, jak oponą z piaskiem. Zrozumiesz. Przejścia dla pieszych w tym miejscu być nie powinno i basta. Tak jak chodnika od strony drogi. jest zbyt wąski. Z resztą kiedyś go tam nie było. Umieszczanie przejścia dla pieszych bezpośrednio za zakrętem tak beznadziejnej nawierzchni to proszenie się o ofiary wypadków drogowych na drodze. Jest przejście dla pieszych za przystankiem, jest drugie na Ogrodowej przy Biedronce. Pomiędzy nimi nie ma żadnego newralgicznego punktu, który wymagałby kolejnego przejścia. Można iść do biblioteki albo od Ogrodowej, albo od Sienkiewicza. Przejście dla pieszych w tym miejscu to urzędnicza bezmyślna fanaberia.
~ Edyp
4 miesiące temu ocena: 67%  3
Dokładnie tak, prowizorka, zgadzam się z przedmówcą, bo po jakiego pieruna oznakowanie malują w dzień deszczowy. Poza tym czy tych przejść dla pieszych nie dało się wykonać z innego materiału np. Asfalt bo na nim farba trzyma się lepiej albo nie oszczędzać i wykonać oznakowanie tak jak na autostradach z farby kauczukowej.
~ Ed
4 miesiące temu ocena: 100%  2
Jaki problem aby zamontowac muldy
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ gregor
3 miesiące temu ocena: 100%  1
Taaa. najlepiej kładkę. Wiadukt. Po co przejście dla pieszych w tym miejscu ? Już pradziadowie wiedzieli, że chodnik w tym miejscu to idiotyczny pomysł. Więc go nie było. Łuk drogi, śliska nawierzchnia. Ile samochodów zimą zaparkowało w ścianie, to tylko ten budynek raczy wiedzieć.